Temat najbliższego spotkania
13 grudnia 2009 r.
"Dekalog, siedem", podobnie jak pozostałe części cyklu Krzysztofa Kieślowskiego, stanowi dalekie od stereotypu rozwinięcie jednego z dziesięciorga przykazań.... Czytaj dalej...
Aktualności
Wydarzenia
6 grudnia 2009 r.
I oto po raz kolejny Kieślowski zaprasza nas do przyjrzenia się dobrze znanemu przykazaniu z nowej, oryginalnej perspektywy. Dekalog VI, "Nie cudzołóż"...
Czytaj więcej...
Sowo Życia
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Mt 5, 16
Czytaj więcej...
Słowo Życia, grudzień 2009 r.
"Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."
(Mt 5, 16).
[...]
Światło przejawia się w "dobrych uczynkach", świeci tam, gdzie chrześcijanie je spełniają.
Może powiesz: przecież nie tylko chrześcijanie spełniają dobre uczynki. Wiele osób pracuje dla postępu, budują domy, występują w obronie sprawiedliwości.
Masz rację. Chrześcijanin - rzecz jasna - czyni, a nawet ma obowiązek czynić to wszystko, ale nie na tym polega jego właściwe zadanie. On powinien spełniać dobre uczynki, ale w nowym duchu - w duchu, który sprawia, że żyje już nie on sam, ale żyje w nim Chrystus.
Ewangeliście chodzi bowiem nie tylko o pojedyncze akty miłości, (takie jak odwiedzanie więźniów, przyodziewanie nagich czy inne dzieła miłosierdzia, odpowiadające potrzebom dzisiejszych czasów), ale o całkowitą zgodność życia chrześcijanina z wolą Bożą, dzięki czemu jego życie staje się jednym wielkim dobrym uczynkiem.
Jeżeli chrześcijanin postępuje w ten sposób, staje się niejako "przezroczysty", a chwała związana z czynieniem dobra nie przypada jemu, ale Chrystusowi działającemu w nim - Bogu, który przez niego staje się obecny w świecie. Zadanie chrześcijanina polega na tym, aby ukazywać Światło, które w nim zamieszkuje i być "znakiem" obecności Boga wśród ludzi.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Jeśli dobre uczynki każdego wierzącego powinny nosić takie właśnie wyróżniające je znamię, to również wspólnota chrześcijańska zanurzona w świecie powinna posiadać tę sama charakterystyczną cechę: przez swoje życie ukazywać obecność Boga, który jest tam, gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego Imię. Jezus zapewnił Kościołowi tę obecność aż do końca świata. Kościół pierwotny przywiązywał wielką wagę do tych słów Jezusa. Przede wszystkim w trudnych momentach, kiedy na chrześcijan rzucano obelgi i oszczerstwa, Kościół zachęcał ich, aby nie odpłacali złem za zło. Ich postawa życiowa miała być najlepszą bronią przeciw złu, które im przypisywano.
W drugim rozdziale listu św. Pawła do Tytusa czytamy: We wszystkim dawaj wzór dobrych uczynków własnym postępowaniem, w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, wolną od zarzutu, ażeby przeciwnik ustąpił ze wstydem, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć .
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Również w dzisiejszych czasach przykład życia chrześcijańskiego jest światłem, które zbliża ludzi do Boga. Opowiem ci o pewnym wydarzeniu. Antonietta pochodząca z Sardynii w poszukiwaniu pracy wyjechała do Grenoble we Francji. Była urzędniczką w pewnej instytucji, w której wielu innych nie miało ochoty do pracy. Ponieważ była chrześcijanką i w każdym widziała Jezusa, któremu chciała służyć, pomagała wszystkim, zawsze spokojna i uśmiechnięta. Często ktoś się irytował i podnosząc głos dawał wyraz swojej złości: Skoro tak lubisz pracować, usiądź przy maszynie do pisania i wykonaj także moją pracę. Ona milcząc bardzo dużo pracowała. Wiedziała, że nie są źli, prawdopodobnie każdy z nich niesie swój krzyż.
Pewnego dnia przełożony, kiedy inni byli nieobecni, zwrócił się do niej, pytając: Proszę mi teraz powiedzieć, jak to się dzieje, że nigdy nie traci pani cierpliwości i zawsze się uśmiecha? Ona nie chcąc ujawniać swych przekonań odpowiada: Staram się być spokojna, patrząc na sprawy z lepszej strony.
Jednak kierownik uderza pięścią w stół i mówi: Nie, tutaj na pewno powodem jest Bóg, inaczej nie byłoby to możliwe!
Kilka dni później Antonietta została wezwana do dyrekcji, gdzie dowiedziała się, że będzie przeniesiona do innego biura ażeby - mówił dyrektor - przemieniła je tak, jak to, w którym dotychczas pracowała.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Chiara Lubich
